Bronią się pachołkowie z odwagą niezłomną,
Lecz cóż pomoże męstwo? Zgniotła przemoc wraża88,
Potem się w godzin kilka rzeź sroga rozżarza.
Okropne, straszne dzieje! Niech każdy posłucha!
Dziewięć tysięcy giermków wyzionęło ducha.
I dwunastu rycerzy z Dankwarta drużyny.
On wobec nieprzyjaciół został sam, jedyny.
Umilkł zgiełk, już nie słychać ni szczęku, ni wrzawy,
Rzucił wokoło siebie okiem Dankwart żwawy
I rzecze: «Biedne chłopcy! żaden się nie ostał, —