Słyszałem, że królowa z dawna się zaklina,

Iż nie dopuści, by nam płazem uszła wina.

Pijmyż zdrowie! królowi podziękujmy ninie

Za wino! Niech królewicz młody pierwszy zginie!»

To mówiąc, cios tak srogi zadaje chłopczynie,

Iż po mieczu na rękę krew mu strugę płynie.

A główka aż na łono królowej odskoczy,

I wnet rzeź się mordercza w całej sali toczy.

Miecz oburącz trzymając godzi Hagen cięciem

Na ochmistrza, opiekę co miał nad dziecięciem,