Wnet głowa mu się z karku stoczyła przed stoły, —

Gorzką dostał nagrodę za swoje mozoły.

Zwrócił się, przy królewskim stole Werbla zoczył

I gniewem zapalony ku niemu poskoczył,

Ciął, wnet grajkowi ręka od skrzypiec odpadnie:

«Masz! Iżeś do Burgundów posłował tak zdradnie!»

«Biadać mi! — krzyknie Werbel — cóżem ja zawinił?

Byłem posłem w Burgundii, alem to uczynił

Ufny w honor rycerski. Jak teraz piosenki

Na skrzypkach mam wygrywać, ja grajek bez ręki!»