Brat mnie wasz prosił, abym stanął wam w obronie.

Zasłońcież z tamtej strony, ja tu drzwi ochronię».

Więc zewnątrz stanął Dankwart i razów nie skąpił;

Jeśli który ze schodów bliżej doń postąpił,

Wnet rozgłośnie miecz dzwoni, szczękając po zbroi.

Wewnątrz tak samo Volker twardo u drzwi stoi.

Wołał zuchwały grajek ponad tłumy wrogów:

«Hagenie, patrzcie, dobre zasuwki u progów!

Drzwi Ecela potężną rogatka zaparte

Bo ręce dwóch rycerzy tysiąc ryglów warte!»