Kiedy Hagen obaczył, jaka straż tam czuwa,

Zatrzymuje się, tarczę na plecy usuwa,

I dopiero na dobre pomsta się poczęła:

Nadzieja ocalenia dla wrogów zniknęła.

Gdy ujrzał władca z Berna, jaka grozi strata,

Jak dzielny Hagen mieczem hełmy w sztuki płata,

Na ławę Amelungów cny książę wyskoczył

I rzekł: «Gorzkiego piwa Hagen tu natoczył!»

Gospodarz oczywiście troskami się biada,

Tyle mu miłych druhów przed oczami pada,