Sam ledwie z życiem uszedł, więc przejęty bólem

Siedział trwożnie, — cóż pomóc może, że on królem?

Woła na potężnego Dytrycha królowa:

«Pomagaj mi rycerzu, abym uszła zdrowa

Zaklinam cię na cnoty, co twoją rodzinę

Zdobią! Gdy mnie dopadnie Hagen, pewnie zginę!»

Lecz Dytrych jej odrzecze: «Jakże wam pomogę, —

Można pani? O siebie sam uczuwam trwogę. —

Guntera męże takim strasznym gniewem płoną,

Iż nie zdołam nikogo zasłonić obroną».