Zygfryd chciał uprowadzić jeńca, lecz drużyna

Zabiega, odciąć pragnie, godzić nań poczyna,

Ale bułat Zygfryda gęsto na nich padał, —

Obronił jeńca, szkody więcej jeszcze zadał.

Legło onych trzydziestu trupem z jego dłoni,

Li jeden umknął z życiem, ten uszedł pogoni

I przyniósł do obozu wieść o tej przegranej, —

Że nie kłamał, poświadczał szyszak krwią zbryzgany.

A kiedy po obozie gruchnęła nowina,

Że król jeńcem, — strapiła ciężko się drużyna;