Aż zatrzęsły się grodu posady obszerne,
Bo Dytrych głos miał gromki i siły niezmierne.
Słyszał Gunter, choć szumi walki zawierucha,
Jego głośne wołanie, więc nastawił ucha
I rzekł: «Otom Dytrycha głos słyszał tej chwili, —
Czy mu nasi, broń Boże, kogo nie ubili?
Widzę, stoi na stole i ręką mnie wzywa. —
Hej, ty z burgundzkiej ziemi drużyno życzliwa,
Wstrzymaj walkę na chwilę! Słuchajcie, co rzecze, —
Może mu szkodę nasze wyrządziły miecze».