Na takie prośby króla i rozkaz wyraźny,
Każdy miecz wstrzymał, chociaż cios miał zadać raźny,
Dowiodła, jak szanuje króla, rzesza wierna
A on pytał, czego by żądał rycerz z Berna.
Mówił: «Zacny Dytrychu, jakich to kłopotów,
Nabawili was moi? Jam natychmiast gotów,
Dać zadośćuczynienie podług waszej woli,
Wierzcie, iż wasza krzywda serdecznie mnie boli».
A Dytrych rzekł: «Ni szkodym nie doznał, ni sromu.
Pozwólcie jeno, abym wyszedł z tego domu