Gdy to Dytrych usłyszał, otacza ramieniem
Królowę, — ta szła przy nim z bojaźnią i drżeniem, —
A drugą ręką króla Ecela prowadzi,
Za nim kroczyło sześćset dobranej czeladzi.
Cny margrabia Rydygier też zapytał króla:
«Czy może wyjść bezpiecznie — mówcie, jeśli wola, —
Z tej sali ten, co wiernie wam służył i szczerze?
Przyjaciół wiecznie wiąże niezłomne przymierze».
A Giselher odpowie mu, burgundzki księże:
«Z wami przymierze szczere i przyjaźń nas wiąże,