Na waszą wierność wzajem liczyć możem wiecznie,
Możecie z przyjaciółmi wyjść z sali bezpiecznie».
A więc kiedy Rydygier możny wyszedł z sali,
Szło za nim pięćset może druhów i wasali,
Których ze zamku Bechlarn przyprowadził z sobą.
— Oni potem Guntera okryli żałobą.
Hunn jeden u Dytrycha boku ujrzał króla
Ecela; rad się wymknąć, doń się też przytula,
Ale grajek mu taki raz zadaje srogi,
Iż głowa aż przed króla stoczyła się nogi.