«Żal mnie też wielki zbiera — Hagen odpowiedział —

Żem w tej sali u stołu wyżej niż on siedział.

On wiernym moim druhem, i ja druhem jemu,

Jeśli wrócim, znów będziem równi po staremu.

Widzisz, królu, że Volker służy ci z ochotą

I dzielnie na twe srebro zarabia i złoto!

Jego smyczek stal twarda aż na wskróś przerzyna

I błyszczące znamiona u szyszaków ścina.

Nie widziałem, by grajek tak się kiedy sprawiał,

Jako ten dzielny Volker dziś się wrogom stawiał.