Jego pieśni przez hełmy brzmią i tarczy kręgi,
Należy mu się świetny strój i zamek tęgi».
Co jeno Hunnów w sali biesiadnej siedziało,
Padło trupem, ni jeden nie wymknął się cało.
Ustał zgiełk, żaden więcej walczyć się nie sili, —
Więc rycerze nareszcie miecze odłożyli.
XXXIV. Jak ciała zabitych wyrzucali na dół
Posiadali panowie na ziemi znużeni.
Hagen zasię z Volkerem wychodzą do sieni,
Stanie jeden i drugi o swój puklerz wsparty