Jako Hagena w walce ranił, opowiada,

A Krymhilda dziękuje, tej nowinie rada:

«Niechaj Bóg ci zapłaci, Iryngu waleczny,

Iżeś mi tej pociechy przysporzył serdecznej.

Widzę krew, jest czerwona na zbroicy plama!»

Ucieszona tarcz z ręki zdejmuje mu sama.

Ale Hagen zawołał: «Nie warto dziękować!

Godziłoby się może jeszcze raz spróbować!

Jeśli przyjdzie, to przyznam, iż rycerz zeń śmiały!

Z mojej rany, zaprawdę, pożytek wam mały!