Sindolt i Hunolt dzielny pospołu z Gernotem

Walczą, z ich rak niejeden ściele się pokotem,

Zanim jeszcze okazać zdołał swoje męstwo,

Łzy i jęki za sobą wiodło ich zwycięstwo.

Ówdzie zaś Volker śmiały i Hagen z siestrzanem

Walczą śród wrogów z męstwem niepohamowanem,

Kędy cios padł, wnet jasny szyszak krwią opływał;

Tam znowu Dankwart cudów męstwa dokazywał,

Lecz i Duńczycy wcale nie skąpili ręki:

Od pchnięcia kopij tarcze w głośne brzmią rozdźwięki,