A Ecelowi wieczne gotując zmartwienia.
Minął dzień, a ich troska sroga pocznie dręczyć.
Myślą, iż raczej zginąć, niż się długo męczyć
W oczekiwaniu nowej zaczepki lub zdrady,
Więc pragnęli rycerze dzielni wejść w układy.
Prosili, by kto króla przywiódł na rozmowę.
Wyszli trzej bohaterzy z domu, — ręce, głowę
Krew im broczyła, ciało kryła rdza ze zbroi.
Nie mieli się poskarżyć przed kim w biedzie swojej.
Więc Ecel się z Krymhildą zbliżyli przed progi.