Przybyłem, twej szczerości wierząc i przyjaźni».

A Giselher, burgundzkie pacholę, powiada:

«Kto żyw jeszcze z rycerzy, niechajże mi zada,

Czem się wam naraziłem, com uczynił komu.

Po przyjaźni w te ziemie przyjechałem z domu».

«Znana twa dobroć! — rzekli — cały gród rozbrzmiewał

Wskutek niej narzekaniem! Nikt by się nie gniewał,

Gdybyś był został w domu, bo za sprawą twoją

I twych braci dziedziny nasze pustką stoją».

A Gunter gniewnie rzecze: «Jeśli waśń tę srogą