Iż zginęli od ognia i innych przykrości,

A tam sześćset ich jeszcze było dzielnych zuchów.

— Nigdy król pewnie lepszych nie posiadał druhów.

Ale straże, co gościom wyjścia bronić miały,

Widzą, że jeszcze żyją, choć im dokuczały

Takie męki; choć klęski zawisły nad głową,

Widziano że w komnacie stoją jeszcze zdrowo.

Doniesiono Krymhildzie, że tam żywych siła;

Ale królowa zrazu wieści nie wierzyła,

Myślała, że nie uszedł nikt z spiekoty srogiej,