Że w tym skwarze ognistym zginęli do nogi.

Radzi by się książęta i męże ratować.

Gdyby się nad ich losem chciał kto ulitować;

Ale nie było dla nich łaski! Więc przed zgonem

Pomstę jeszcze wywarli z męstwem doświadczonem.

Lecz zaledwie poranek na niebie zaświta,

Nowa troska, bo oto znowu bój ich wita,

Bez przerwy na nich ostre oszczepy padają,

Ale rycerzy dzielnie napaść odpierają.

Rozgorzało też męstwo królewskiej czeladzi,