I na dary Krymhildy zasłużyć by radzi,

I rozkazu Ecela nie można pominąć, —

Lecz niejeden z nich przez to rychło musiał zginąć.

Królowa obiecuje i daje, i prosi,

A służba tarcze pełne złota coraz znosi,

Kto jeno tego pragnął, snadnie się zbogacił.

Chyba nikt lepiej pomsty na wrogu nie płacił.

Toteż moc wielka zbrojnych pospiesza do bramy,

A Volker śmiały mówi: «Czekamy, czekamy!

Nigdy na nas tak raźno nie szli do wojenki