Myśląc: «Hej pożałujesz! Żem ja tchórz, powiadasz?

Ale za głośno trochę takie plotki gadasz!»

Zacisnął pięść, poskoczył i prosto nań bieży,

Dopada i tak silny w Hunna raz wymierzy,

Iż zaraz u nóg swoich trupem go położył,

I znowu Ecelowi boleści przymnożył.

«Giń marnie, podły tchórzu! — rzekł Rydygier w złości —

Dosyć mam już zgryzoty, dość trosk i przykrości!

Jak śmiałeś mi wyrzucać, że od walki stronię?

Gorzałaby nienawiść już i w mojem łonie.