Com je z twych rąk otrzymał bez liczby i miary, —
Więc też kłamca bezbożny nie mógł ujść bez kary».
Nadeszła i królowa, a także widziała,
Jak z ręki bohatera Hunna śmierć spotkała.
Więc narzeka boleśnie, łza jej z oka ciecze,
«Za cóż nas to spotyka, z jakiej winy — rzecze —
Byś i moje, i króla cierpienia ponawiał?
Wszakże, cny Rydygierze, zawsze tyś nam mawiał,
Iż dla nas cześć i życie poświęcisz w potrzebie?
Ciebie rycerze pierwszym zowią pośród siebie, —