Że padają, jak wichru zdmuchnięci powiewem,

Wstrząsnął się cały, z bólu strasznym zawrzał gniewem.

Pomknął — i natarł na się przyboczny huf gęsty,

Wszczął się zamęt, ścisk, hałas, rozległy się chrzęsty,

Wodze idą o lepsze, krew się leje rzeką,

Drgnął szyk saski, lecz walczy, — tamci raźniej sieką,

Wiedział już Sasów książę, że Liudgast wzięty

Jeńcem, więc pomsty żądał gniew jego zawzięty,

Wiedział też, że Zygfryda ręki to robota,

(Choć inni posądzali o ten czyn Gernota),