Jest i cześć, i obyczaj, dostatek wszelaki, —

Gdzież jest drugi królewicz młody cnoty takiej?»

Ale Krymhilda błaga: «Zacny Rydygierze,

Wobec naszej niedoli niech litość cię zbierze

Nade mną i nad królem. Pomnij, nigdy może

Gospodarz gorszych gości nie miewał na dworze».

Więc margrabia jej wreszcie odrzecze w te słowa:

«Dzisiaj jeszcze paść musi Rydygiera głowa

Za to, żem z waszej dłoni doznał łaski tyle.

Muszę zginać, daremnie odwlekać tę chwilę.