«Niech wam to, Rydygierze, Bóg z nieba nagrodzi!
Bo chyba taki drugi po ziemi nie chodzi,
Co by darzył tak mężów z krainy dalekiej.
Bodaj Bóg waszą cnotę zachował na wieki!
Ale biada mi, biada! — mówił Hagen dalej,
Jużeśmy dosyć innej biedy napytali,
Mamyż, — pożal się Boże! — z druhem począć boje?»
A on rzekł: «Toć głęboko rani serce moje».
«Więc Bóg zapłać raz jeszcze, mój przezacny panie! —
Rzekł Hagen — a cokolwiek tym mężom się stanie,