Całej drużynie; dla mnie katuszą to srogą,
Na to dłużej me oczy spoglądać nie mogą,
Niechajże dar wasz własny szkody was nabawi,
Gdy tylu moich druhów już we krwi się pławi.
Do mnie, do mnie sam chodźcie, szlachetny margrafie!
Za dar wam się odwdzięczę, jak jeno potrafię».
Nim się margrabia przedarł przez hufce walczące,
Nieraz jeszcze krwią zbroczył zbroice błyszczące;
Wreszcie zdołali śmiałki obces na się skoczyć,
I przed ranę się strzegąc, tarczą się otoczyć.