Bo zbroja, długą walką rozpalona, parzy.

Myślę, że Bóg nam życia już niedługo zdarzy!»

Jeden siada, o tarczę drugi się opiera

Bezczynnie, bo leżeli trupem Rydygiera

Męże, — ustał zgiełk boju, wkoło cisza głucha, —

Ecel, nieświadom skutku, niespokojnie słucha,

A królowa się ozwie: «Ot, jakże nam służy

Rydygier! Jego pomoc zagłady nie wróży

Wrogom; na jego wierność liczyć nie wypada,

Pewnie się z Burgundami o powrót układa.