Cóż z tego, królu, że mu tyle się dogadza,
Jako jeno zażąda? Ot, teraz nas zdradza!
Zamiast uiścić krzywdy nasze, on się z wrogiem znosi!»
Lecz jej odpowiedź taką dzielny Volker głosi:
«Niestety, nie tak sprawa stoi, cna królowo!
Gdybym śmiał możnej pani rzec otwarte słowo,
Rzekłbym, iż po szatańsku łżesz o Rydygierze.
Ani jemu ni druhom nie w myśli przymierze.
On działał tak sumiennie za króla rozkazem,
Iż legł trupem na sali z swą drużyną razem.