Pamiętajcie, jam z nimi w przyjaźni i zgodzie».
Więc śmiały Wolfhart na to: «Ot, zaraz się dowiem,
Pójdę tam i zapytam, potem wam opowiem.
Wysłucham, co te straszne narzekania znaczą,
I dowodnie wam opowiem, czemu tam tak płaczą».
Dytrych odpowie: «Nadtoś krewki, mój Wolfharcie!
Gdy człek do gniewu skory, pyta zbyt otwarcie,
Często powód stąd łatwy do bolesnej zwady.
Nie chcę, byś ty, Wolfharcie, chodził na wywiady».
Wysłał książę Helfryda zasięgnąć języka: