Wracał poseł, a lica strumień łez mu rosił.

«Co słyszałeś? — zapytał Dytrych — jakież wieści?

Czemu płaczesz? Co takiej powodem boleści?»

A rycerz rzekł: «Jak mogę wstrzymać płacz i jęki?

Oto dobry Rydygier padł z Burgundów ręki».

A książę krzyknął: «Boże! Zemsta zbyt zaciekła,

Zbyt straszna! to szyderstwo na pociechę piekła!

Za cóż by taki koniec spotkał Rydygiera?

Wiem, że go z Burgundami przyjaźń łączy szczera».

A na to Wolfhart rzecze: «Jeśli wieść prawdziwa,