Cieszył się Hagen, słysząc taką mowę druha.
«Nie wyzywaj — rzekł Wolfhart — nie szukaj zaczepki,
Bo ci struny rozstroję i potłukę skrzypki,
Że nad Ren jeno drobne powieziesz kawałki!
Nie myślę dłużej znosić zuchwałej przechwałki!»
A grajek mu odpowie: «Jeśli słodkie tony
Stracą me skrzypki, wierz mi, to twój hełm stalony
Straci połysk, gdy moja ręka go dopadnie!
Potem do domu wrócisz lub nie, — jak wypadnie».
Już doń Wolfhart przyskoczył, lecz uważał pilnie