Iż z rany popłynęły jasnej krwi potoki,

Śmiertelną ranę lennik Dytrycha odbiera, —

Po takiem jednem cięciu poznać bohatera.

Lecz kiedy Wolfhart poczuł, że zbroja przebita,

Rzucił tarcz, a oburącz za swój oręż chwyta,

— Ostry był miecz, — do góry wznosi go i godzi,

Ciął, a oręż przez szyszak, przez pancerz przechodzi.

Od razu śmierć zabrała obu przeciwników.

Ani jeden już nie żył z Dytrycha lenników,

Jeno Hildebrand; widząc, jako Wolfhart padał,