— Kto tam?
W odpowiedzi słyszy, że za drzwiami stoi Haman.
— Nie, to nie jest sen — pomyślał Achaszwerosz — To prawda.
I szybko pobiegł wpuścić Hamana.
Gdy tylko Haman się pokazał, król zapytał go:
— Co powinien uczynić władca, chcąc kogoś uszanować?
Usłyszawszy to pytanie, Haman od razu pomyślał, że chodzi o niego. W takim razie należy zażądać jak najwięcej.
— Królu mój i władco — rzekł Haman — powinieneś ubrać tego człowieka w królewskie szaty, posadzić na królewskiego rumaka i włożyć mu na głowę koronę królewską...
Achaszwerosz na dźwięk słowa „korona” zmienił się na twarzy. Po głowie przebiegła mu myśl:
— Oto rozwiązanie zagadki mego snu. Haman ma ochotę na moją koronę.