Posłuchał Aleksander ich rady i wyruszył w drogę. Wkrótce dotarł do Kartaginy, państwa, w którym rządziły kobiety. Postanowił wypowiedzieć im wojnę. Te wtedy tak do niego rzekły:
— Jeśli nas pokonasz, powiedzą, żeś zabił kobiety. Jeśli natomiast my ciebie pokonamy, powiedzą: oto król, którego kobiety pokonały.
Rozkazał wtedy kobietom z Kartaginy, by podały mu chleb. Podały mu złote bochenki chleba, złote jabłka i granaty. Nie posiadając się ze zdumienia, zapytał:
— Cóż to, w waszym państwie jada się złoto?
— Czy to znaczy, że miałeś na myśli zwykły chleb? Dlaczego więc zadałeś sobie trud, żeby przyjść do nas? Czyżby w twoim kraju brakowało chleba?
Opuściwszy państwo kobiet, król Aleksander polecił wyryć na jego bramach napis:
„Ja, Aleksander Macedoński, byłem głupim królem do czasu, gdy przybyłem do Afryki. Tu bowiem kobiety nauczyły mnie rozumu”.
V
Odstąpiwszy od państwa kobiet, Aleksander udał się do króla panującego w kraju Kacja.
Ten, chcąc się pochwalić, pokazał Aleksandrowi Macedońskiemu swoje skarby.