Pewnego dnia Herod przyszedł do niego, udając kogoś innego, i zmienionym głosem zapytał:

— Widziałeś, co ten, wściekły niewolnik wyczynia?

— Co ja mogę na to poradzić?

— Przeklnij go!

— W piśmie jest napisane: „Nawet w myśli nie wolno ci przeklinać króla”.

— Ale ten nie jest przecież legalnym królem.

— „I najstarszego ze swego rodu nie wolno ci przeklinać”.

— Ten jednak pochodzi z narodu edomskiego i jego zachowanie nie jest żydowskie.

— Boję się, że mu doniosą o naszej rozmowie.

— Oprócz nas przecież nie ma nikogo.