I oto zdarzył się cud. Złośliwa niewiasta zajrzała najpierw do pieca, a potem do dzieży. Zobaczyła w piecu piekące się chały, a w dzieży gotowe do pieczenia ciasto.
Zawołała do żony Chaniny:
— Weź szybko łopatę i wyjmij chały, bo za chwilę się przypalą.
Żona Chaniny na to rzekła:
— Właśnie poszłam do drugiego pokoju po łopatę.
Nóżka ze złotego stołu
Pewnego dnia żona rabiego Chaniny nie wytrzymała i pożaliła się przed mężem:
— Jak długo będziemy tak biedowali?
— Co możemy zrobić? Powiedz sama!
— Poproś Boga, żeby ci dał coś z dobra przeznaczonego dla cadyków na tamtym świecie.