W jakiś czas po tym przyszli odwiedzić chorego Eliezera czterej mędrcy: rabi Tarfon, rabi Jehoszua, rabi Elazar i rabi Akiwa.

Pierwszy odezwał się do rabiego Eliezera rabi Tarfun. Jego słowa płynęły z głębi szczerego serca:

— Rabi, ty jesteś dla Żydów lepszy od życiodajnych kropli deszczu. Krople bowiem deszczu przynoszą błogosławieństwo doczesnemu tylko światu. Ty zaś przynosisz błogosławieństwo zarówno temu, jak i tamtemu światu.

Po nim zabrał głos rabi Jehoszua:

— Rabi, jesteś dla Żydów lepszy od słońca. Słońce bowiem świeci i grzeje tylko na tym świecie, ty zaś świecisz i grzejesz w obu światach.

Po nim przemówił rabi Elazar ben Azaria:

— Ty, rabi Eliezerze, jesteś dla Żydów lepszy niż ojciec i matka. Ojcowie bowiem i matki są tylko na tym świecie, ty zaś jesteś jak ojciec zarówno na tym, jak i na tamtym świecie.

Ostatni zabrał głos rabi Akiwa:

— Cierpienia należy przyjmować z miłością.

Usłyszawszy słowa rabiego Akiwy, rabi Eliezer rzekł do swoich uczniów: