— Kiedy się o was mówi „naród pochopny i lekkomyślny — Ama pziza” — to jest w tym prawda. Tak jak ongiś przy górze Synaj wyprzedziliście ustami uszy, boście krzyczeli: „zrobimy!”, a potem dopiero „usłyszymy”, tak i do dzisiaj jesteście pochopni.

— Co ty wygadujesz? — powiedział mu rabi Zira. — Idę tam, gdzie ani Mojżesz, ani Aaron nie mieli szczęścia dotrzeć. Kto wie, czy mi się poszczęści?

III

Rabi Aba przypadł do kamieni w mieście Akko i pokrywał je pocałunkami. Rabi Chanina zwykł własnoręcznie naprawiać drogi w Erec Israel. Rabi Chija bar Gamra zwykł od czasu do czasu tarzać się w prochu świętego kraju.

Za życia czy po śmierci

Rabi Ula musiał opuścić Erec Israel i udać się do Babilonii, gdzie się osiedlił. Przed śmiercią zaczął płakać.

— Dlaczego płaczesz — zapytali go. — Przecież przewieziemy cię do Erec Israel.

— Co mi z tego, kiedy tracę perłę w nieczystym kraju — odpowiedział Ula. Jak wielka różnica zachodzi między śmiercią w łonie matki, a śmiercią na łonie zupełnie obcej osoby.

Kiedy niedobrą wiadomość o śmierci Uli przekazano rabiemu Eleazarowi w Erec Israel, ten zawołał:

— Ach, Ula, sądzona ci była śmierć na nieczystej ziemi.