Wtedy powiedziano mu, że trumnę przewieziono do Erec Israel.
— Jest jednak wielka różnica — oświadczył rabi Eleazar — czy ziemia przyjmuje człowieka za jego życia, czy dopiero po jego śmierci!
Dwaj tanaici, rabi Berukia i rabi Elazar ben Pedat, odbywali kiedyś spacer za rogatkami miasta Tyberiady. Tuż za bramą zobaczyli podążające do miasta wozy z trumnami zmarłych za granicą. Na ten widok rabi Berukia odezwał się do rabiego Eleazara:
— Co dobrego uczynili ci nieboszczycy? Za życia opuścili kraj, a teraz po śmierci doń powrócili. Do tych ludzi jak ulał pasują słowa proroka Jeremiasza: „Moją ziemię za życia zanieczyściliście, a teraz po śmierci czynicie ją obrzydliwą!”.
— Nie — powiedział rabi Eleazar. — To nie całkiem tak, jak mówisz. Skoro pochowani są w świętym kraju i gruda ziemi Izraela ich przykrywa, to znaczy, że im zostało odpuszczone. Jako, że jest napisane w Torze: „Ziemia Boga odpuszcza grzechy swemu narodowi”.
Kto zasłużył na pogrzeb w Erec Israel?
Kiedy Mojżesz dowiedział się, że z wyroku Boga ma umrzeć na pustyni, zaczął protestować.
— Boże! Władco świata! Zwłoki Józefa zasłużyły u Ciebie na pochówek w Ziemi Obiecanej, a mnie tego odmawiasz, dlaczego?
— Tak powinno być — odpowiedział Bóg. — Józef w Egipcie nie wstydził się ani swego pochodzenia, ani kraju, z którego się wywodził. Przeciwnie, na każdym kroku powtarzał: „Wykradli mnie z Ziemi Izraela”. Za to sądzone mu było być pochowanym w tej Ziemi. Ty zaś, kiedy usłyszałeś, jak córki Jetry oświadczyły ojcu, że rozmawiają z jakimś Egipcjaninem, który wybawił je z rąk pasterzy, nie sprostowałeś tego. Nie powiedziałeś, kim jesteś. Dlatego nie zasłużyłeś na pochówek w Ziemi Świętej.