— Chodź, zaprowadzę ci do komnat pomocy i pociechy.

W wprowadził mnie do nich. Ujrzałem siedzących tam aniołów, którzy tkali szaty pomocy i wykuwali korony życia, w które wpasowywali rozmaite diamenty i perły. Inna grupa aniołów przygotowywała zioła, smakowite potrawy, a do najlepszych win aniołowie ci dodawali jeszcze słodyczy.

Spytałem Hadamiela:

— Wspaniała ty moja światłości! Dla kogo to wszystko?

— Dla Żydów — odpowiedział mi.

Wśród różnych koron dostrzegłem najpiękniejszą. Inkrustowana była diamentami przedstawiającymi słońce, księżyc i dwanaście gwiazd.

— Dla kogo przeznaczona jest ta korona?

— Dla Dawida, króla Izraela.

Powiedziałem wtedy do anioła:

— Wspaniała ty moja światłości! Pokaż mi cały przepych króla Dawida.