— Co to ma do rzeczy? W czas radości panuje radość, w czas cierpienia — cierpienie. I tak samo jest u Boga.
Siedzi na wysokościach i kojarzy stadła
Pewna rzymska matrona zapytała kiedyś rabiego Joseja ben Chalafta:
— W ciągu ilu dni Bóg stworzył świat?
— W ciągu sześciu dni. Od tamtego czasu siedzi na wysokościach i kojarzy małżeńskie pary na ziemi.
— I tym zajmuje się Bóg? Też mi sztuka! Sama też to potrafię. Mam mnóstwo służących i liczne służące. W jednej chwili potrafię połączyć ich małżeńskim węzłem.
— Dla ciebie, być może, to drobnostka, ale dla Boga to poważna i trudna sprawa, tak jak przepołowienie morza — powiedział rabi Josej i pożegnał matronę.
Zastanowiła się matrona nad tym, co powiedział jej rabi Josej, po czym zebrała wszystkich swoich służących i służące i ustawiwszy ich w dwa naprzeciw siebie stojące rzędy, rozkazała, żeby każdy służący lub służąca dobrali sobie partnera.
W ten sposób, w ciągu jednej nocy skojarzyła pięćset par.
Następnego dnia z samego rana stanął przed nią cały tłum skojarzonych w nocy par. Jedni z rozbitą głową, drudzy z wybitymi oczami, jeszcze inni ze zwichniętymi rękami lub połamanymi nogami.