Gdyby mi kto konia siodłał.

Starsza siostra wyskoczyła,

Konika mu kulbaczyła.

A ta średnia miecz podaje,

A ta młodsza krzyczy, łaje:

Wy nie płaczcie siostry brata,

Wróci wam się za trzy lata.

Tu nadchodzi rok, półtora,

Huzarowie jadą z pola:

Witajcie wy, huzarowie,