I wyciągnął usta w żal zaklęty,

I skamieniał, szałem ogarnięty,

I nie wiedział, że nie dni samotne,

Jeno90 wieki mijają stokrotne.

Ach, nie po to się czerwienię,

Żeby gasić twe pragnienie!

Ona z dawna przez jego kochanie

Nieśmiertelne pozyskała trwanie

I wtulona w nieuwiędłe liście

Płomieniała odtąd wiekuiście.