Nikt się nigdy nie dowie, czym byłem dla siebie!

Dla was, co się modlicie, jestem tylko — Bogiem.

III

Wyruszyła dusza w drogę

Wyruszyła dusza w drogę... Dzwonią we dzwony.

«Gdzie są teraz moje sady? Gdzie moje schrony?»

Zawołały wszystkie lasy, pełne motyli:

«Spocznij, duszo, w naszym cieniu — nie zwlekaj chwili!»

«Jakże mogę w waszym cieniu spocząć niezwłocznie,

Kiedy sama jestem cieniem, gdzie nikt nie spocznie!»