Dawna miłość śni się od początku, —

I westchnęli, i po małej chwili

Wspomnieniami ust się połączyli.

Usta, usta! Próchno w was migota!

Któż odgadnie, że to jest — pieszczota?

Któż pomyśli, że to jest kochanie —

Pocałunków trudne wspominanie?...

Słodka jeszcze jest taka żałoba:

Cień — cieniowi, mgła — mgle się podoba.

Ale szczęście nie potrwało długo: