A on — te w słońcu motyle.

I do zmarłego dźwigacza

Powiada, grożąc swą kłodą:

«Co ten twój upór oznacza,

Żeś w poprzek legł8 mi przegrodą?

Czyś w mgle potracił kolana?

Czyś snem pomiażdżył swe nogi?

Po coś mię9 brał na barana,

By zgubić drogę w pół drogi?

Czemuś łbem utkwił na cieniu?