Mam ducha, który bez błysku — nie gaśnie!

A w miłowaniu — nikt mi nie dorówna,

Chyba, że serce zbezwładni tęsknota,

Córka księżyca — blada Księżycówna!

Umiem ja różą naznaczyć te wrota,

Które w noc trzeba pukaniem zakłócić,

By się rozwarły na jasność żywota.

Umiem miłości ów przepych przywrócić,

By ci się stała, jako śmierć, jedyna —

Umiem się dąsać, weselić i smucić —