Jak darowane odbierzesz korale?»
A ja jej na to: «Przysięgi miłosne
Mogą i muszą, i chcą być złamane!
I cóż, że wiosna przysięga na wiosnę?
I cóż, że harfa na struny harfiane
Przysięga wierność jednemu śpiewowi?
Zemszczą się kiedyś te — niewyśpiewane!
Nie jedną zorzą niebo się różowi!
A dusza, niby ta zieloność drzewna,
Od złotych żuków roi się i mrowi...»