Do ust przykładać, do piersi, do skroni...

I, przykładając, mówiła: «Nikt nie wie,

Co w kim zabija, gdy, jak stopą bosą,

Nagim nań nożem następuje w gniewie.

Tyś zabił we mnie tamtą — złotowłosą,

Co była tobie błękitami gwarna,

Rozmowna słońcem, rozśpiewana rosą.

Lecz pozostała ta druga, ta czarna!

Że uszła tobie i kłom twego noża,

Więc trwa — zbyteczna, smutna i bezkarna.