I wzdłuż łodyg cwałują resztą swego biegu.

Motyl, któremu skrzydła posklejał miód słodki,

Na bakier112 wpięty w kitę zachwianej tymotki113,

Kołysze się w cudownym oczom bezukryciu,

Znacząc jakiś świat w świecie, jakieś życie w życiu,

I coś sobie wyznają dwa milczące znoje,

Dwa szczęścia niepojęte — i jego, i moje.

Pogoda

I chcę, i nie chcę, i muszę

Dziś jaśnieć razem z pogodą,